nntp2http.com
Posting
Suche
Optionen
Hilfe & Kontakt

Nie b?d? ofiar? manipulatorów, obejrzyj film na ko?cu, to wa?ne

Von: Charlie delta (charlie.delta.trader@gmail.com) [Profil]
Datum: 02.06.2010 22:00
Message-ID: <a9d0747f-a877-43a6-b485-34948282f77c@z33g2000vbb.googlegroups.com>
Newsgroup: pl.biznes.wgpw
Przypadkiem znalaz³em siê wczoraj w jednym pomieszczeniu z telewizorem
w³±czonym podczas programu Tomasza Lisa, i jako¶ siê tak
sta³o,
¿e nie
mo¿na by³o wy³±czyæ tego urz±dzenia, tak wiêc
mimo woli musia
³em
obejrzeæ prawie ca³y program tego propagandysty, nazywanego przez
niektórych dziennikarzem, co wydaje mi siê okre¶leniem ze wszech miar
nies³usznym. Zreszt± na S24 wielokrotnie opisywano to zupe³nie
niezrozumia³e zjawisko jakim jest ten cz³owiek i jego program, i
popularno¶æ jak± siê cieszy w ¶rodowiskach lemingów -
nie ma se
nsu
tego tu powtarzaæ. I, ¿e to co on uprawia to nie jest dziennikarstwo,
poniewa¿, w tradycyjnym rozumieniu misji tego zawodu, jest  ni±
dociekanie i informowanie o prawdzie, a nie kszta³towanie
rzeczywisto¶ci.

Tyle o Lisie. Natomiast gdy ogl±da³em, chc±c nie chc±c, ten
program
,
si³± rzeczy musia³em dojrzeæ jego go¶cia, czyli Donalda Tuska,
kt
óry
jak wiemy, na nieszczê¶cie naszej ojczyzny, sprawuje teraz urz±d
Prezesa Rady Ministrów.

Zacz±³em ogl±daæ ju¿ po rozpoczêciu programu, nie
wiem co by³
o
wcze¶niej, ale ja us³ysza³em pierwsze pytanie, które zada³ Lis,
dotycz±ce szybko¶ci podejmowania decyzji w dniu 10 kwietnia, czyli w
domy¶le - dlaczego wybrano konwencjê chicagowsk±, a nie - uk³ad
dwustronny.

I tu Tusk najzwyczajniej w ¶wiecie zachowa³ siê z sposób,
który
wskazuje, ¿e on, i ¶rodowisko które reprezentuje, i chyba ci wszyscy
ludzie którzy mu wierz±, a wiêc ca³e te rzesze lemingów -
zachowa
³ siê
w sposób, który pokazuje rzeczywisty stosunek tych ludzi do prawdy.

Tusk po prostu zacz±³ siê rozwodziæ, ¿e gdyby nie
u¿ycie Konwen
cji
Chicagowskiej, to nie wiadomo jak d³ugo trzeba by czekaæ na ustalenia
komisji. Nie zaj±kn±³ siê ani s³owem - co nie dziwne - o
uk³adz
ie
dwustronnym, Lis go te¿ nie dociska³ na ten temat, tylko g³adko
przeszed³ do dalszego pytania.

I na tym chcia³bym siê skupiæ. Nie na tym co Tusk mówi³
dalej, an
i na
tym jak sprytnie i sprawnie manipulowa³ podawanymi informacjami i
wypowiadanymi zdaniami, ¿e pomimo udawanej koncyliacyjno¶ci ka¿de jeg
o
s³owo by³o ciosem w przeciwnika, czyli Jaros³awa Kaczyñskiego. Pomi
ñmy
to. Do tego ju¿ siê przyzwyczaili¶my, ¿e ani Tusk, ani ca³e
to
¶rodowisko nie mo¿e ¿yæ bez dy¿urnego wroga, czyli
Strasznego Kac
zora.

Wa¿ne jest w³a¶nie to jedno jedyne pytanie i odpowied¼, a raczej
pokrêtny brak odpowiedzi. To co Tusk zaprezentowa³ w tym swoim
zachowaniem - czyli pominiecie sedna sprawy, a w to miejsce
wyg³oszenie dosyæ d³ugiego wywodu o sprawno¶ci podejmowania decyzji
i
o tym jak oni wszyscy s± zapracowani i jak bardzo dbaj± o interes
Polski.

I wtedy, gdy siedzia³em na przeciw tego telewizora, nie mog±c go
wy³±czyæ, bo sytuacja towarzyska tego wymaga³a, ani nie
mog±c si
ê
domagaæ, je¶li ju¿, to w³±czenia czego¶ innego - i
wtedy nagle
zrozumia³em, ¿e tym ludziom nie chodzi tak naprawdê ani o polsk±
ra
cjê
stanu, ani o przysz³o¶æ tego narodu, ani nawet o realizacjê
w³asn
ego
programu. Ani nie chodzi im te¿ o to, ¿eby w ¿yciu spo³ecznym
obowi±zywa³y chocia¿ minimalne standardy.

Nie. Ta scena z Lisem, a raczej co powiedzia³  Tusk i jak to
powiedzia³ uzmys³owi³a mi, ¿e ci ludzie d±¿±
przede wszystkim
do
czego¶, co w psychologii nazywane jest d±¿eniem do koherencji, a co j
a
w tym konkretnym przypadku nazwa³bym defensionis falsitatis.

Przyjrzyjmy siê ci±gowi wydarzeñ z udzia³em Tuska, jaki mia³
miej
sce
10 Kwietnia, o których dowiedzieli¶my siê dziêki rozmaitym mediom:

Katastrofa (o nieustalonej do dzisiaj godzinie)
Odbywaj± siê jakie¶ gor±czkowe ustalenia
Do Smoleñska wys³any jest Edmund Klich, który przyjmuje wcze¶niej
sowieck± propozycjê procedowania w oparciu o Konwencjê
Chicagowsk±.
Tusk leci do Smoleñska i spotyka siê z p³k. Putinem

Co wiemy o tej rozmowie Tuska z p³k. Putinem ?
Z obiektywnych ¼róde³ zupe³nie nic. Wed³ug s³ów
Tuska - ustal
ono
przewiezienie cia³a ¶p. Prezydenta do Polski zgodnie z ¿yczeniem jego
brata. I ustalono procedowanie wg Konwencji Chicagowskiej.

Ustalono procedowanie wg Konwencji Chicagowskiej, pomimo, ¿e istnieje
obowi±zuj±ca Polskê i Rosjê umowa dwustronna o badaniu
wypadków
lotniczych z 1992 roku.

W tym miejscu wielokrotnie i blogerzy, i politycy poddawali pod
w±tpliwo¶æ profesjonalizm s³u¿b pañstwowych
przygotowuj±cych
Premiera
Rzeczypospolitej do kontaktu z przywódc± pañstwa, na którego
tereni
e
dosz³o do zniszczenia w tajemniczych okoliczno¶ciach samolotu z G³ow
±
Pañstwa Polskiego. Bodaj¿e Ludwik Dorn zada³ pytanie, czy Tusk by³
w
jakikolwiek sposób zbriefowany przez Kancelariê (a zdaje siê, ¿e
za
to
odpowiada min. Arabski?). Czy powiedziano Premierowi o tym, ¿e ta
umowa w ogóle istnieje? Czy min. Arabski o tym wiedzia³ ?

I tu jest w³a¶nie ten g³ówny problem. Je¶li pope³niono
b³±d
, je¶li
najbli¿si wspó³pracownicy Tuska pope³nili b³±d,
je¶li Tusk pr
zez to
podejmowa³ ca³kowicie nietrafne decyzje, a potem uparcie brn±³ w ic
h
obronê (tak jak by³o to pó¼niej na konferencjach prasowych i
podcza
s
tego wczorajszego programu Lisa) to jest to w³a¶nie to d±¿enie do
koherencji. D±¿enie za wszelk± cenê do tego, aby obraz
przedstawion
y
na samym pocz±tku by³ podczas ca³ego dalszego ci±gu taki sam.

Zjawisko powszechnie znane i opisane, i do¶wiadczane przez ludzi, dla
których trzymanie siê prawdy nie jest, nazwijmy to tak, bezwzglêdnym
wymogiem moralnym ani dewiz± ¿yciow±. Zjawisko do¶wiadczane
przez
ludzi, dla których k³amstwo sta³o siê u¿ytecznym i
potrzebnym
narzêdziem w codziennym funkcjonowaniu. K³amstwo, które jest nie tylk
o
mówieniem nieprawdy, ale tak¿e nie mówieniem prawdy. Omijaniem jej
ogródkami. K³amstwo, które jest tak¿e konsekwentnym trzymaniem
si
ê raz
ustalonych zasad komunikowania opartych nie na prawdzie. I uporczywym
trzymaniem siê tego - co jest nazywane czasem "pój¶ciem w
zaparte".

Je¶li wtedy, w tym straszliwym momencie 10 Kwietnia, gdy Tusk i jego
sztab dowiedzieli siê, ¿e znienawidzony przez nich cz³owiek zgin±
³ w
tym samolocie, w tym miejscu, w tym momencie, je¶li wtedy Tusk i jego
sztab ulegli panice i nie byli w stanie podj±æ ¿adnej sensownej
decyzji z punktu widzenia polskiej racji stanu, a teraz uporczywie
brn± w obronê swoich ówczesnych decyzji, brn± bez wzglêdu
na
konsekwencje, jakie z tego wynikaj± dla Polski i jej przysz³o¶ci - to
w³a¶nie jest to ich d±¿enie do koherencji.

A na zakoñczenie krótki film, który jest tak naprawdê
odpowiedzi±
na
to co wyczynia d±¿±cy do koherencji Tusk i jego ekipa.

http://en.tackfilm.se/?id=1275385329047RA96







[ Auf dieses Posting antworten ]

Antworten