nntp2http.com
Posting
Suche
Optionen
Hilfe & Kontakt

Wegetarianin g?oduje w szpitalu

Von: .ana (danastarwytnijto@autograf.pl) [Profil]
Datum: 16.08.2009 12:29
Message-ID: <54b8.000000d2.4a87df80@newsgate.onet.pl>
Newsgroup: pl.soc.wegetarianizm
Co robi wegetarianin w szpitalu?

http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,96677,6774080,Wegetarianin_gloduje_w_szpitalu.ht
ml


"Co robi wegetarianin w szpitalu? G³oduje. Bo dyrektorom nie mie¶ci
siê w
g³owie, ¿e pacjent mo¿e je¶æ co¶ innego, ni¿
kotlet schabowy.

Normalne ¶niadanie...

i jego wegetariañska wersja.
wiêcej zdjêæ

Czy szpital powinien zapewniaæ posi³ki wegetariañskie?

Tak, za darmo.
Tak, za dodatkow± op³at±.
Nie, to zwyk³a zachcianka.


"Pacjent ma prze¿yæ, a nie siê najadaæ" - tak
pisali¶my w "Gazecie" o tym, jak
szpitale karmi± pacjentów. Wystarczy³o kilka tekstów i
zasypa³a nas lawina
listów. Wiêkszo¶æ czytelników potwierdza, to o czym
pisali¶my: bez rodziny i
szpitalnego sklepiku mo¿na w szpitalu umrzeæ z g³odu.

Ale w kilku listach ludzie skar¿yli siê na problem, na który nie
zwrócili¶my
uwagi: co czeka w szpitalu wegetarianina. Wygl±da na to, ¿e same smutne
przygody.





Pielêgniarka zjad³a mi kie³basê

Najdziwniejsz± mia³a Finka: "Do szpitala dla dzieci trafi³am w wieku
14 lat w
2004 roku z dziwnymi, nie daj±cymi siê zidentyfikowaæ bólami
brzucha. Na
kolacjê dosta³am herbatkê i dwie kanapki - z wêdlin± (to i
tak ciekawa dieta
dla kogo¶ z chorym brzuchem). Poinformowa³am pielêgniarkê, ¿e
nie jem miêsa.
Proszê sobie wyobraziæ - pielêgniarka nie patrz±c na mnie
¶ci±gnê³a bez s³owa
plaster wêdliny z chleba, zjad³a go i wysz³a z sali. A ja zosta³am z
kromk±
chleba z mas³em o fantastycznym posmaku taniego miêsa. Nie przypominam sobie,
by kto¶ kiedykolwiek zachowa³ siê wobec mnie tak ordynarnie, jak
wtedy!"


Im pobyt w szpitalu trwa d³u¿ej, tym wegetarianin ma gorzej.

"Jak trafi³am do szpitala zosta³am uznana za nienormaln±, bo jestem
wegetariank±" - pisze Fraulein. "Prawie mi grozili
kroplówk±. Po 6 tygodniach
szpitala spad³y mi czerwone krwinki, mia³am fataln± morfologiê.
Mia³am gorsze
wyniki ni¿ na wej¶ciu. I ca³a to polityka ¿ywienia w szpitalach.
Zajmuj± siê
tym ludzie, którzy nie maja pojêcia o dietetyce".




Zamówienia specjalne

Siostra Anji, te¿ wegetarianka, wyl±dowa³a w szpitalu w Lesznie. Na
¶niadanie
dosta³a bia³y chleb, ogromn± ilo¶æ mas³a i
kawa³eczek szynki. Bo sto³ówka nie
uwzglêdnia³a "zamówieñ specjalnych". Efekt?
"¯ywili¶my siostrê sami, donosz±c
regularnie posi³ki" - pisze Anja.

Podobny problem mia³a Julia (nazwisko do wiadomo¶ci redakcji), która
kilka
tygodni temu le¿a³a na patologii ci±¿y w ³ódzkim
"Madurowiczu". "- Kiedy
powiedzia³am lekarzom, ¿e nie jem miêsa z niedowierzaniem krêcili
g³ow±.
Mówili, ¿e to niemo¿liwe, ¿eby wegetarianka mia³a tak
dobr± morfologiê."

Za to nie wydziwia³y pielêgniarki. Nawet kiedy podawa³y
pacjentce "wegetariañskie" dania. Od "normalnych"
ró¿ni³y siê tym, ¿e by³y
pomniejszone o przys³uguj±c± porcje miêsa. Tym sposobem,
je¶li na kolacjê by³a
kanapka z szynk±, Julia dostawa³a dwie kromki chleba z mas³em.

Czasem nawet ona by³a zaskoczona fenomenem szpitalnego gotowania. - Kiedy
rozwozili obiad posz³am po ziemniaki i surówkê - opowiada. -
Wziê³am je, a
wtedy kuchenkowa spyta³a, dlaczego nie biorê równie¿ zupy.
Odpowiedzia³am, ¿e
pewnie jest na miêsie. - Na jakim miêsie? - zdziwi³a siê kobieta.



Zachcianki nie dla pacjentów

Co na to Jacek Marynowski, dyrektor "Madurowicza"? - Szpital nie jest
zobowi±zany realizowaæ zachcianek pacjentów - mówi. I
t³umaczy, ¿e z
wegetarianizmem jest jak z religi± w szpitalach.

- Ustawa zobowi±zuje mnie do zatrudnienia duchownego. Wiêkszo¶æ
moich
pacjentów to osoby wyznania rzymsko-katolickiego, dlatego da³em etat
ksiêdzu z
najbli¿szej parafii. Nie zatrudniam popa, czy duchownego protestanckiego,
tylko dlatego ¿e mo¿e kiedy¶ trafi mi siê chory tego wyznania. Z
jedzeniem
jest podobnie. Nie ma mo¿liwo¶ci zapewnienia wszystkim, tego co maj± na
co
dzieñ w domu. Nie mo¿e byæ tak, ¿e specjalnie bêdê
gotowa³ dwa rodzaje zupy.
Dla wszystkich - dajmy na to pomidorówkê, a dla wegetarian jarzynow±.
Poza tym
nies³uszne jest twierdzenie, ¿e w moim szpitalu pacjent musi siê
do¿ywiaæ. To
co serwujemy powinno wystarczaæ. A je¶li kto¶ nie chce plasterka szynki,
to
jego problem. Zostaje mu chleb z mas³em.


Podobnie jest w wiêkszo¶ci szpitali. Dlaczego, t³umaczy dyrektor
placówki
MSWiA Robert Starzec. Jego zdaniem posi³ki bezmiêsne to tzw. dieta
¿yczeniowa.
Teoretycznie mo¿na by skomponowaæ takie dania, podobnie, jak posi³ki dla
cukrzyków, czy dania wysokobia³kowe. Tylko, ¿e ich przygotowanie to
dodatkowy
koszt. - Kto¶ by musia³ za to zap³aciæ - t³umaczy dyrektor
Starzec. - Raczej
pacjent, a nie szpital. Tylko, ¿e przy obecnych przepisach to niemo¿liwe.
Je¶li leczê cz³owieka na NFZ, nie mogê braæ od niego
¿adnych pieniêdzy. I
kó³ko siê zamyka.

Okazuje siê jednak, ¿e to co niemo¿liwe w £odzi w Warszawie
okazuje siê
wykonalne.




A jednak mo¿na

"W szpitalu ¶w. Zofii w Warszawie maj± dania wegetariañskie do
wyboru - tylko
rada, zg³aszaæ to trzeba rano przy zapisie i bêdzie uwzglêdnione
" - na forum
Gazeta.pl pisze eMka.

- Oferujemy nie tylko dania wegetariañskie, ale nawet koszerne - precyzuje
Agnieszka Gibalska-Dêbek ze szpitala ¶w. Zofii. - Pacjentki nic za to nie
p³ac±. Jak to mo¿liwe? Po prostu pacjentka i jej potrzeby s± dla
nas
najwa¿niejsze. Musimy siê trochê postaraæ, ¿eby je
zaspokoiæ, ale to nie jest
wielki problem. Wystarczy³o, ¿e na przetargu dla firm kateringowych
zastrzegli¶my kilka warunków. W ka¿dej chwili mo¿emy
skontrolowaæ kuchniê, a
je¶li dania przyjad± do szpitala zimne, reklamujemy je. W ten sposób za
12 z³
dziennie mamy jedzenie, które bardzo smakuje naszym pacjentk

Poleæ znajomemu Wykop Wydrukuj Kup licencjê Podyskutuj na forum
Przeczytaj 60 komentarzy na Forum Dodaj swoj± opiniê &raquo; "



.ana

--
Nie widaæ lasu spoza drzew.

--
Wys³ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

[ Auf dieses Posting antworten ]